Jako pierwszy pod obróbkę poszedł zestaw podstawek do kubków.
Zastanawiałam się, czy zrobić wszystkie płytki w takiej samej tonacji? Zapewne to dobry pomysł, bo juz sobie wyobrażam ten piękny komplet. Ja jednak każdą płytkę ozdobiłam inaczej. Chciałam sprawdzić jak zachowują różne materiały, tak aby Wam ułatwić zadanie. Jednym słowem płytki to mój test.
Podstawowe materiały jakie zostały użyte to:
- Podstawki - Baza MDF
- Papiery
- UTEE przeźroczyste
- Dziurkacze Martha Stewart
- Kwiatki i troszkę BeaDazzles
- Glimmer Mist
- Crackle Paint (farba pękająca)
- Zdjęcia
Oto Baza dekoracyjna z MDF
Pierwsza podstawka : Papier Wish Upon - Twinkle firmy Kaisercraft, dziurkacz Martha Stewart , Tusze kredowe yellow citrus, dark peony, aquamarine, dziurkacz EK Success Scallop Circle 5cm.
Aby podstawka spełniała swoje zadanie, trzeba ją czymś pokryć. Pomyślałam o UTEE, które jest przeźroczyste i jednocześnie twarde. Uchroni więc zdjęcie i ozdoby, stworzy jednocześnie szklisty efekt. Tak więc płytkę zatopiłam w UTEE. Przydały się do tego naprawdę praktyczne narzędzia, specjalnie zaprojektowane do pracy z UTEE. Zanurzyłam więc najpierw jedną powierzchnię, po to aby móc położyć płytkę na drugiej niezanurzonej do wyschnięcia. Efekt zanurzenia nie dokońca był udany. Pojawiły się pęcherzyki powietrza na mojej płytce.
UTEE jest na tyle fajne, że bardzo łatwo naprawić różne wpadki. Potrzebna jest do tego nagrzewnica. Ważna uwaga !!!
Uważajcie aby nagrzewnicą nie przegrzać UTEE, ponieważ zacznie ponownie wytwarzać pęcherzyki. Najlepiej rozgrzewając powierzchnię, przesuwać nagrzewnicę w lewą i w prawą stronę. W chwili kiedy zobaczycie, że pęcherzyki się otwierają, odsuńcie trochę wyżej nagrzewnicę. Oczywiście rozgrzewajcie powierzchnię po kawałku.
Tak wygląda naprawiona część powierzchni.
To tyle teorii i praktyki. A tak wyglądaja kolejne płytki.
Do płytki poniżej zastosowałam 2 kolory Glimmer Mist firmy Tattered Angels w kolorze Pumpkin Pie (ciasto dyniowe) i Indian Corn (indiańska kukurydza)
Podstawę również popsikałam Glimmer Mist i okleiłam taśmą ozdobną. Przed oklejeniem taśmą obrzeża pomalowałam crackle paint Tima Holtza w kolorze metalicznej miedzi. Tym samym kolorem pomalowałam obrzeża każdej podstawki.
Efekt jest taki:
Teraz popijając aromatyczną herbatkę cały czas patrzymy na płyki i opowiadamy sobie historie związane ze zdjęciami. Czasem nawet łezka skapnie do herbatki, ale zaraz zalana zostaje falą śmiechu. To sa płytki, których nie chce się chować do szafki.
5 komentarze: